Jak napisać pracę zaliczeniową/esej?

Moja historia:

Przez całą podstawówkę i liecum nie umiałam napisać wypracowania dłuższego niż kilkuzdaniowe (dzięki Bogu za ciocię Iwonkę, która ze mną nad nimi ślęczała). Idąc na studia ledwo konstruowałam wypowiedź pisemną na 250 słów, czyli tyle ile wymagano ode mnie na maturze. Pół roku później na socjologii zadano mi pracę na 8-10 stron. Tak się bałam (byłam głęboko przekonana, że nie dam rady jej napisać), że postanowiłam oblać cały przedmiot. Na V roku napisałam pracę magisterską, za którą zostałam pochwalona słowami: „dawno nie czytałam tak pięknie napisanej pracy”. Jeżeli więc pytacie, czy można nauczyć się pisać, to tak, można.

Co już pewnie wiecie:

  1. Obojętnie, czy piszecie o Aborygenach czy o prawie w Unii Europejskiej, pierwszym krokiem jest odnalezienie wszystkiego co możliwe w bibliotece na ten temat
  2. Oprócz biblioteki należy szukać na takich stronach jak Google Scholar i Jstor

Cel: Odnalezienie najbardziej podobnej pracy/artykułu/książki do waszej.

Pamiętajcie, że w pracach zaliczeniowych, czy nawet w pracach licencjackich nie jest waszym zadaniem odkrycie nowych zasad działania świata. Powiem więcej,  ta praca nie ma w sobie nic odkrywczego. Po prostu przeformułowujecie znalezione materiały w coś „pseudo oryginalnego”, przedstawiacie temat w nieco innym świetle.

Czemu służy znalezienie podobnej książki czy artykułu?

Ma wam dać obraz, pokazać strukturę, wskazać wątki, które i wy powinniście poruszyć. Jest rusztowaniem, na którym będziecie budować swoją pracę.

Spisujecie rusztowanie na kartce, czyli po prostu plan.

Zasada pisania planu jest jedna. Zawsze notujcie, z której książki wzięliście pomysł i zapisujcie skrótowo jej tytuł i stronę. Potem należy przecież umieścić ją w przypisie.

Plagiat

Nie łudźcie się, że jak korzystacie z anglojęzycznych artykułów to antyplagiat tego nie wykryje. Wykryje. Poza tym spójrzcie na to w ten sposób: duża ilość przypisów (źródeł) świadczy o waszym oczytaniu. Warto więc umieszczać ich jak najwięcej.

Pisanie

Wstęp:

  1. Zazwyczaj piszę w nim jaki jest cel pracy/hipoteza.

Rozwinięcie:

Według zasady:

P - punkt

W – wytłumacz o co w punkcie (celu akapitu) chodzi

O – odnieś się do autora

S – skrytykuj (też można posłużyć się autorem/teorią przeciwstawną)

*P- ewentualnie połącz wątek akapitu z innym wątkiem wcześniej lub później poruszanym, tak aby praca była spójna

Pierwszym akapitem rozwinięcia są zazwyczaj jakieś pojęcia i teorie, które niekoniecznie poddają się zasadzie PWOSP.

Podsumowanie:

Pan Profesor z socjologii miał zwyczaj mawiać, że jak podsumowanie go nie zachwyci, to praca jest nudna. Zgadzam się z nim. Podsumowanie nie jest od powtarzania tego, co napisało się w rozwinięciu, ale od wprowadzenia nowych myśli, postawienia kilku pytań, wskazania wątków, których nie udało się poruszyć w pracy, ale należałoby to zrobić w przyszłości.

Język:

Sprawdźcie pracę kilkadziesiąt razy. Ja modlę się nad swoimi zawsze, zmieniam kolejność słów w zdaniu tak, by brzmiały perfekcyjnie. Zarezerwujcie na tę czynność jeden dzień.

RELATED POSTS