Nowy semestr

segregaotr i ryza papieru

Pierwsza myśl? Biegnę do papierniczego po: teczki (jeden kolor – jeden przedmiot, czyli w sumie siedem sztuk), segregatory (też niezbędne do systemu ‘color code’), kartki A4 z dziurkami, kartki bez dziurek, w kropki i gładkie. Przy okazji jakieś zakreślacze, wielokolorowe post-it’y (zawsze się przydadzą), linijka (bo znowu się zgubiła), ołówek automatyczny, pióro kulkowe, klej, notatnik na spirali (choć nigdy się nie sprawdził), nowy pojemnik na długopisy i nową GŁOWĘ… bo od tego należałoby zacząć.

Niech zakupy będą ostatnim krokiem przygotowań.

Rozsądne, minimalistycznie i nie doprowadzając do bankructwa przygotowania do nowego semestru możesz rozpocząć tak:

  1. Wyrzuć stare notatki, a jeżeli jesteś freakiem kolekcjonerem, to je skataloguj w jakimś pudle. Zanim postawisz na tę drugą opcję, uczciwie zastanów się, ile razy w życiu zajrzałaś do tych walających się po szufladach kartkach, i podręcznikach. Nie bój się stracić tej CENNEJ wiedzy w nich (luba na nich) zapisanej, bo każda (literalnie każda!) informacja jest dostępna od ręki w INTERNECIE. Bazgroły z wykładu do niczego Ci się nie przydadzą.
  2. Wyrzuć inne niepotrzebne rzeczy: niepiszące cienkopisy, obgryzione ołówki, kolorowe magazyny, papierki i tysiące innych przedmiotów, które uważasz za niezbędne do przeżycia <3
  3. Zdecyduj w jaki sposób chcesz przechowywać notatki z zajęć. Jest kilka wyjść:
  • Robisz je na komputerze. Moje wyglądają tak:

foldery

  • Piszesz w zeszytach i przeznaczasz:
    • Jeden do wszystkich przedmiotów
    • Jeden do każdego przedmiotu

 

  • Nosisz na zajęcia luźne kartki, które następnie wpinasz do segregatora. To wygodne wyjście, pozwala zaoszczędzić dużo miejsca w torebce, ale wymaga też dyscypliny, regularnego sortowania i dokładnego oznaczania wykładów, i numerów stron notatek.

  • Jeżeli korzystasz z innej opcji, to pochwal się poniżej, wszystkie z tego skorzystamy. Ja lubię mieszać ze sobą wszystkie powyższe sposoby, w zależności od typu zajęć i nastroju.

4. Dopiero teraz jest czas na sprawdzenie, czego brakuje Ci do tworzenia systemu. Zanim wykupisz pół papierniczego, postaw sobie za cel nie robienie zakupów w ogóle. Rusz głową, wykorzystaj starocie, zrób recykling, to dużo bardziej oczyszczające, niż dokładanie kolejnych rzeczy do „kolekcji”. Ja stawiam w pierwszej kolejności na porządek, czyste kartki, długopis i coś do ich przechowywania. Dopiero po kilku tygodniach dokupię to, co naprawdę niezbędne.

Mało treści, dużo pracy, ruszaj! 

Luty 14, 2018

RELATED POSTS